12 lutego 2016

Abyss

***
Była
Zupełnie jak wiatr
Który mimo upływu lat
Nie pozbył się nigdy krzyku łat.
Gnając przez życie
Pokusiła się na ukrycie
W otchłani kłamstw.
Włosy wyślizgujące się z mojej dłoni
Czekały by zanurzyć się w morskiej toni
Krawędź życia była zbyt stroma
A delikatne stópki ciężarem grzechu przeciążone
Nie będą już zmęczone
Rozluźniasz dłonie
Spadając czujesz jak wszystko dookoła

Tonie…

1 komentarz: